Jak robić, żeby robić dobrze i przyciągnąć zainteresowanie odbiorców? Oto jest pytanie. Nie ulega wątpliwości, że obecnie cierpimy na informacyjne przeciążenie i deficyt uwagi. W dobie informacyjnego przesytu reklamodawcy poszukują różnych sposobów promocji. Wachlarz możliwości jest ogromny: billboardy, wszechobecny storytelling, reklamy w prasie, telewizji i w Internecie.

A gdyby tak zaczerpnąć inspirację od tych, którzy wykonują to dobrze?

Przedstawiamy Księstwo, w którym władze sprawuje szalony, acz odpowiedzialny i pełen miłości do zakwasu Książe Drożdż. Tajemniczy władca trzyma piecze nad podanymi piekarzami, kontroluje zawartość glutenu, a także wymierza proporcje, żeby chleby i z glutenem, i bez glutenu kusiły swoimi krągłościami. Bo kształtny bochenek to jest to!

O jakim Księstwie mowa? O jedynym w swoim rodzaju… Księstwie Pochlebstwa!

Mikropiekarnia słynie ze ,,speszyl edyszyn’’ wyrobów, które przyciągają tłumy na królewski dwór. Luźna komunikacja oparta na personifikacji, bawi i wzbudza niedosyt. W końcu każdy chce wiedzieć, jak potoczą się losy Księcia, Pieczarka i Moniki. W imieniu Pochlebstwa wszystkich Krakowian zapraszamy na Zabłocie po chleb, od którego serce rośnie!

Lubimy kontrasty. Mocne i wyraźne. Dlatego w tym miejscu musimy (po prostu musimy) odwołać się do Księgarni Karakter.

Prosty i łatwy przekaz w odbiorze. Dosadny komunikat uświadamiający każdemu z nas, jak mało czytamy, albo że w ogóle nie czytamy. Niejedną osobę zawstydził i wyrzuty sumienia też wywołał.

Komunikacja budowana na kontrowersji, grze słów, a wszystko skoncentrowane wokół logo księgarni. To dobra droga na zbudowanie grona świadomych konsumentów. W końcu wszystkie drogi w ostatnim czasie prowadzą do Księgarni Karakter.

Marketing dźwignią handlu – hasło, które nie bez powodu znalazło uzasadnienie w naszej kulturze. Ważne, żeby komunikacja była indywidualna i tożsama z filozofią marki oraz jej produktami.