Facebook to platforma, która stale zaskakuje tempem swojego rozwoju. Tym razem jej twórca, Mark Zuckerberg, otwiera się na singli szukających swojej drugiej połówki. 

 

Oś czasu bogata w innowacje

Utworzony w lutym 2004 roku w Cambridge, Facebook to prawdziwa potęga internetu. Największy i obecnie najpopularniejszy portal społecznościowy na chwilę obecną może pochwalić się imponującą liczbą około 2,270 miliardów użytkowników.

Od czasu swojego powstania Facebook przeszedł wiele zmian i aktualizacji. Stopniowo powstawały coraz to nowe ulepszenia i udogodnienia dla użytkowników. Wirtualna tablica ogłoszeń Marketplace, uproszczona wersja platformy, czyli Facebook Lite czy osobna, facebookowa platforma komunikacyjna Messenger – to tylko niektóre z kamieni milowych w rozwoju sieciowego wynalazku Marka Zuckerberga.

Facebook to platforma, która stale zaskakuje tempem swojego rozwoju. Tym razem jej twórca Mark Zuckerberg otwiera się na singli szukających swojej drugiej połówki.

 

Facebook Dating

Wprowadzenie nowej platformy randkowej ogłosił na swoim profilu sam Mark Zuckerberg. Wyznał, że wielokrotnie już słyszał historie par, które poznały się dzięki Facebookowi, w związku z czym zapragnął jeszcze bardziej ułatwić użytkownikom swojego serwisu znalezienie drugiej połówki w sieci.

Facebook Dating umożliwi użytkownikom nawiązywanie znajomości i relacji z osobami o podobnych zainteresowaniach czy poglądach.

 

Jak działają facebookowe randki?

Usługa dostępna jest w głównej aplikacji Facebooka, jednak wymaga utworzenia osobnego profilu. Warunkiem jego założenia jest posiadanie co najmniej 18 lat. kiedy spełnia się wiekowe kryterium można już włączyć funkcję randkowania i rozpocząć szukanie szczęścia.

Podczas tworzenia profilu platforma pyta nowych członków o ich zainteresowania i preferencje, aby następnie na podstawie zebranych informacji, lokalizacji, polubionych profili, grup czy wydarzeń łączyć ze sobą konkretnych użytkowników. Facebook Dating pomyślał także o osobach, które nie chcą szukać swojej wybranki czy wybranka wśród nieznajomych osób. Jeżeli wśród Twoich znajomych na Facebooku znajduje się osoba, którą darzysz uczuciem, lecz nie masz pewności czy osoba ta owe uczucia odwzajemnia, możesz poinformować o tym platformę. Funkcja Secret Crush, o której tu mowa pozwoli użytkownikom na stworzenie listy znajomych, którymi są zainteresowani. Jeżeli druga strona także wyrazi chęć zamiany przyjaźni na głębszą relację platforma poinformuje Was o szczęśliwym dopasowaniu.

Facebook Dating to także, wedle zapewnień Marka Zuckerberga, bezpieczne i dyskretne randkowanie. Informacje na temat randkowych aktywności danego użytkownika nie będą upubliczniane i dostępne dla jego znajomych. Facebook nie będzie nawet informował znajomych danego użytkownika, że ten korzysta z randek.

 

Wzajemny szacunek

Oczywistym jest, że wielu osobom nowość Facebooka skojarzy się z inną randkową aplikacją – Tinderem. Zuckerberg zapewnia jednak, że jego dzieło różnić się będzie od powszechnie już znanej platformy. Przede wszystkim, jest ona nastawiona na poważniejsze i głębsze znajomości, związki na dłużej.

Dobór drugiej połówki w Facebook Dating jest także zupełnie odmienny niż na Tinderze. Partnera nie wybiera się tu bowiem za pomocą jednego ruchu kciuka – platforma dobiera do siebie osoby na podstawie wspólnych zainteresowań, stawia więc nie na powierzchowność, a na symbiozę charakterów.

 

Testy i dwadzieścia krajów na początek

Już ponad rok temu platforma Facebook Dating wprowadzona została w ramach testów na rynek kolumbijski. To właśnie tam, użytkownikami Facebooka jest ponad 30 milionów obywateli, a poznawanie drugiej połówki przez portal jest niezwykle popularne.

Po pomyślnie zakończonych testach platforma wprowadzona została już w 20 krajach. Są to między innymi Stany Zjednoczone, Kanada, Singapur, Kolumbia, Meksyk, Filipiny, Ekwador czy Gujana.

Polska społeczność facebookowa na razie musi jeszcze poczekać na randkowanie przy pomocy błękitnej aplikacji. Pojawiły się informacje, że Facebook Dating ma pojawić się w Europie początkiem roku 2020. Można więc zakładać, że prawdopodobnie wtedy facebookowe randki trafią także nad Wisłę.